Artykuły news

Niezniszczalne ekrany smartfona

Przełomowy wynalazek specjalistów ze Stanford może okazać się przełomem dla świata techniki i elektroniki. Jak podają media – naukowcy wynaleźli materiał, który potrafi samodzielnie usuwać pęknięcia oraz rysy, a na dodatek przewodzi prąd, czyli staje się idealnym tworzywem dla firm produkujących telefony dotykowe oraz wszelkie urządzenia bazujące na interfejsie dotykowym. Jak pokazują naukowcy – nowy materiał potrafi regenerować pęknięcia oraz niedoskonałości. Smartfon z takim wyświetlaczem nigdy nie uległby zniszczeniu. Co więcej – stałby się o wiele trwalszy. Obecnie najnowsze smartfony cierpią na dwie przypadłości, które zdążył zaobserwować każdy. Bateria, która przy intensywnym używaniu wystarczy na zaledwie kilka godzin oraz wyświetlacz, który przy niekontrolowanym upadku psuje się lub pęka. Smartfony są kruche. Najnowsze produkty marki Apple lub Samsung cały czas to potwierdzają. Nie będziemy rozwodzić się nad tym, który model jest solidniejszy lub który wytrzyma więcej. Z czego składa się przełomowy materiał, który ma dać nieśmiertelność dla smartfonów i urządzeń z dotykowym wyświetlaczem? Naukowcy ze Stanford udowodnili, że połączenie polimeru i cząsteczek niklu daje przewodnictwo prądu oraz sprężystość, co w efekcie nie pozwala na powstawanie rys lub pęknięć. W teście naukowcy przecięli na pół mały pasek materiału, po czym złączyli przecięte końce. Po kilku minutach materiał spoił się w 75%. Odczekawszy 30 minut naukowcy zaprezentowali ten sam, wcześniej przecięty pasek, który został w 100% zregenerowany. Bez sztuczek lub inny substratów. Przeprowadzono również próby na wytrzymałość. Nawet po 50 przecięciach, zgniataniach lub testach w najróżniejszych temperaturach cząstki niklu i polimeru powracały do pierwotnego stanu. W rezultacie stworzono komponent, który już z kilka lat może podbijać serca fanów gadżetów elektronicznych. Dlaczego dopiero za kilka lat? Ponieważ materiał w chwili obecnej nie jest przezroczysty, co eliminuje go jako wyświetlacz do telefonów lub jakiekolwiek inny dotykowy interfejs. Zdaniem Zhenana Bao, głównego koordynatora działań zespołu, który wynalazł gojący się materiał kwestią czasu jest wprowadzenie na rynek tego przełomowego cudu techniki. Trzymajmy więc kciuki za polimer i nikiel, który w przyszłości oszczędzi wielu użytkownikom smartfonów nerwów i pieniędzy wydanych na niepotrzebne naprawy. Wyobraź sobie smartfon, który nie jest podatny na rysy, uderzenia lub drobne upadki z niewielkiej (lub wielkiej) wysokości. Obecny sprzęt na pewno nie wytrzymałby takich przeciążeń. Wszystko wskazuje, że za kilka lat sytuacja odmieni się na lepsze.